| Spis treści |
|---|
| Zagrożenia elastycznego kapitalizmu |
| str 2 |
| Wszystkie strony |
Bardzo często wraz z elastycznym kapitalizmem przychodzi niepewność np. o zaopatrzenie w zasoby niezbędne do funkcjonowania organizacji, o proces przetwarzania tych zasobów, dotycząca sprzedaży produktów lub usług organizacji, o interakcje z współpracownikami i przełożonymi, o realizację własnych celów.
Dotychczasowe sposoby zarządzania nastawione były na unikanie niepewności poprzez dążenie do stabilności relacji władzy organizacyjnej, stabilności sposobów działania oraz stabilności relacji między ludźmi tworzącymi środowisk społeczne organizacji. Stabilizowanie sposobów działania osiągano dzięki standaryzacji produktów, metod i narzędzi pracy. Stabilizacja relacji międzyludzkich polegała na wpajaniu uczucia przynależności i tożsamości grupowej. Zwiększenie odporności na niepewność, nieuchronną w warunkach globalnych powiązań i zalewu informacji, wymaga przyswojenia i akceptacji wzorów kultury organizacyjnej całkowicie odmiennych od tych, które były dotychczas pożądane. w miejscu standaryzacji poszukiwana jest różnorodność działań polegająca na indywidualizacji problemów i twórczym podejściu do ich rozwiązywania. Poczucie przynależności próbuje się zastąpić potrzeba poczucia harmonii we współdziałaniu przedstawicieli różnych grup społecznych, co wiąże się z stale rosnącą ruchliwością społeczną.
Żyjemy dziś w najbezpieczniejszych społeczeństwach spośród tych, które istniały, jednak to rozpieszczone i wygładzone społeczeństwo jest najbardziej przerażone i ciągle martwi się o swoje bezpieczeństwo. Niepewność ta może wywodzić się nie z braku ochrony, ale z niejasności jej granic. To poczucie zagrożenia jest ubocznym wynikiem przeświadczenia w jakim żyjemy, że przy odpowiednim wysiłku i kompetencjach można osiągnąć wszystko. Wszystko dlatego, że lękamy się samych siebie, gdyż w czasach gdzie najważniejszy jest indywidualizm nikomu nie można ufać, a każdy dba o siebie i swoje dobra.
Mówiąc o wyobcowaniu i zagubieniu pracownika w erze elastycznych rynków pracy nie można pominąć roli maszyn. w obecnych czasach wykorzystuje się o wiele bardziej skomplikowane maszyny niż te znane nam z przeszłości. Istnieje zagrożenia, że ich inteligencja może niemal całkowicie zastąpić inteligencję ich użytkowników. Gdy stojące przed nami zadania są upraszczane za pośrednictwem coraz doskonalszych maszyn nasze zaangażowanie w pracę jest bardziej powierzchowne, bo przestajemy rozumieć pracę jaką wykonujemy automatycznie. Praca taka staje się łatwa, ale niejasna. Powierzchowność może więc stać się źródłem wielkiego dyskomfortu dla ludzi, którzy starają się odczytać i zrozumieć otaczający ich świat. Podejmowanie ryzyka może stać się również powodem przygnębienia i niepewności u pracownika, a zarządzanie ryzykiem wciąż związane jest ze strachem, że kusi się los. w elastycznym kapitalizmie wybieranie tego, co niepewne rodzi dezorientację. We współczesnej kulturze wyjątkowo jest rozpowszechniony nakaz podejmowania ryzyka. Ryzyko interpretowane jest jako sprawdzian charakteru, liczy się samo podjęcie wysiłku i próby, nawet jeżeli ma się to zakończyć porażką. Na dodatkowy stres narażone są szczególnie osoby starsze, które kojarzone są ze sztywnością ze względu na swój wiek. Ten przesąd dotyczący wieku sprawia, że czują oni, jakby zyskując doświadczenie tracili oni na wartości. z punktu widzenia przedsiębiorcy to młodzi pracownicy są bardziej elastyczni i podatni na namowy, więc szybciej podejmą ryzyko. Jedno jest pewne, że ryzykowne decyzje muszą być podejmowane szybko, a to nie przysparza ludziom dobrego samopoczucia. Ból, który kiedyś był spowodowany ograniczonym wyborem teraz zastąpiony został bólem powodowanym przez konieczność podejmowania trudnych wyborów przy jednoczesnym braku pewności i zaufania, że wybór ten zaprowadzi nas do celu.





